Szaleńczą i bardzo niebezpieczną jazdę nagrali na wideorejestratorze lubińscy policjanci ze specjalnej grupy SPEED. Kierujący samochodem osobowym marki Seat na bardzo krótkim odcinku drogi popełnił całą serię niebezpiecznych wykroczeń. Mężczyzna w obszarze zabudowanym pędził 113 km/h, wyprzedzał inne auto na oznakowanym przejściu dla pieszych, nie stosował się do linii podwójnej ciągłej, a chwilę wcześniej nie zastosował się do zakazu wyprzedzania.
Policjanci ukarali nieodpowiedzialnego kierowcę mandatem karnym w wysokości 1500 zł i zatrzymali jego prawo jazdy. Na konto mężczyzny wpłynęło 30 punktów karnych.
Policjanci ruchu drogowego lubińskiej komendy, należący do specjalnej grupy SPPED, patrolując radiowozem nieoznakowanym drogę krajową nr 36, zauważyli pędzącego kierowcę seata. Zanim funkcjonariusze zatrzymali nieodpowiedzialnego mężczyznę, ten zdążył, przez krótką chwilę, popełnić całą serię niebezpiecznych, zagrażających innym uczestnikom ruchu drogowego, wykroczeń.
Jak się okazało, 34-letni mieszkaniec powiatu głogowskiego przekroczył dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym - na liczniku miał 113 km/h. Ponadto, wyprzedzał inny pojazd na oznakowanym przejściu dla pieszych i nie dostosował się do linii podwójnej ciągłej. 500 metrów wcześniej nie zastosował się do znaku zakaz wyprzedzania.
Policjanci przerwali niebezpieczną jazdę 34-latka. Funkcjonariusze łącznie naliczyli 30 punktów karnych, ukarali mężczyznę mandatem w wysokości 1500 zł i zatrzymali jego prawo jazdy.
Cała sytuacja miała miejsce w miejscowości Miłosna, gdzie dochodzi do wielu wypadków drogowych, w tymi ze skutkiem śmiertelnym. Policjanci apelują do wszystkich użytkowników dróg o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego i bezpieczną jazdę.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.
„Poszukiwacze” z KWP w Lublinie namierzyli na terenie Holandii poszukiwanego listem gończym 28-letniego mieszkańca Łęcznej. Mężczyzna brał udział w bójce i pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Do starcia pseudokibiców drużyn z Lublina i Stalowej Woli doszło w 2016 roku na drodze w powiecie radomskim. Śmierć poniósł wówczas 33-latek ze Stalowej Woli. Dzięki współpracy z policjantami z Holandii i Biura Kryminalnego KGP oraz europejskiej sieci współpracy policyjnej ENFAST, 28-latek został zatrzymany i ekstradowany. To już ostatni pseudokibic poszukiwany do tej sprawy, w której łącznie oskarżonych jest 15 osób.
„Poszukiwacze” z KWP w Lublinie namierzyli na terenie Holandii poszukiwanego listem gończym 28-letniego mieszkańca Łęcznej. Mężczyzna brał udział w bójce i pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Do starcia pseudokibiców drużyn z Lublina i Stalowej Woli doszło w 2016 roku na drodze w powiecie radomskim. Śmierć poniósł wówczas 33-latek ze Stalowej Woli. Dzięki współpracy z policjantami z Holandii i Biura Kryminalnego KGP oraz europejskiej sieci współpracy policyjnej ENFAST, 28-latek został zatrzymany i ekstradowany. To już ostatni pseudokibic poszukiwany do tej sprawy, w której łącznie oskarżonych jest 15 osób.